Strona glówna Wyszukiwarka łowisk Rekordy na plan Zaloguj
Katalog główny
RTW - Start Strona główna
Łowiska wędkarskie Wyszukiwarka łowisk
Łowiska wędkarskie naturalne Łowiska naturalne
Łowiska wędkarskie komercyjne Łowiska komercyjne
Łowiska wędkarskie karpiowe Łowiska karpiowe
Łowiska wędkarskie specjalne Łowiska specjalne
Artykuły wędkarskie Strefa artykułów
Rekreacja i turystyka Rekreacja i turystyka
O rybach dla wędkarzy O rybach dla wędkarzy
Metody połowu Metody połowu
Rekordy na plan Rekordy na plan
Galeria fotografii Galeria fotografii
Atlas ryb słodkowodnych Atlas ryb słodkowodnych
Pogawędki wędkarskie Pogawędki wędkarskie
Forum wędkarskie Forum wędkarskie
Mała pobieralnia Mała pobieralnia
Książki wędkarskie Książki wędkarskie
Tablica ogłoszeń Tablica ogłoszeń
Galeria fotografii
Wyprawa Maj 2008
Ostatnie komentarze
Wędkarstwo - komentarzpiękny karp 12kilogramowy
Ale ładny pełnołuski, bajka . Gratki.
Skomentował: Malina
Wędkarstwo - komentarzJezioro Dąbie
co raz trudniejszy dostęp do łowiska z brzegu dużo terenów...
Skomentował: kargul4646
Wędkarstwo - komentarzsum z zalewu sulejowskiego
Silny jestes 43kg trzymasz, jakby to bylo 4,3
Skomentował: LATIMERIA
Wędkarstwo - komentarzJedna z kilku besti w moim...
Ładny okaz, tylko nie opowiadaj że szczupak, którego...
Skomentował: Malina
Wędkarstwo - komentarzJezioro Mąkolno
Ktoś wie coś wiecej o tym lowisku?
Skomentował: wojti9111
Strefa artykułów | O rybach dla wędkarzy | Opaskowe rapowanie
 
Opaskowe rapowanie

     Wszyscy wiedzą co znaczy siedzieć na kamiennej opasce, czuć spływający po czole pot i nie mieć podczas całodziennego łowienia kontaktu z bolkiem. Nie możemy dać im odpocząć, nie możemy poddać się widząc jak zaciekle ganiają ukleje tuz przy samym brzegu.

Podobnie było i z moim łowieniem rapy. Mijały godziny i setki ponawianych ataków na drobnice. Na dziennym rozkładaniu miałem zaledwie malucha strzelonego tuż pod nogami. Jak je łowić pytam? Jak prowokować do brania? Jak dać im w końcu popalić? No, ale od początku...


Opaskowe rapowanie


Kto to jest boleń?
Wszyscy wiele razy widzieliśmy oszalałe bolenie polujące na ukleje, bywało i tak, że uderzały tuz pod naszymi nogami. Czy ktoś zastanowił się dlaczego tak się dzieję, ze one się nas nie boją? Podpływają pod szczytówkę naszej wędki i tłuką jak gdyby nas tu nie było. No właśnie boleń to cwaniak, ten duży, stary boleń, wtedy gdy Ty podchodzisz do brzegu rzeki jest kilkadziesiąt metrów od Ciebie a jeśli nie uciekł daleko to osiadł za podwodną przeszkodę tuż przy dnie. I co? I dalej poluje, ty jedynie widzisz maluchy po 65cm śmigające za uklejkami. Starasz się je łowić a one maja gdzieś twoje woblerki, gumki i blaszki. Czasem jakiś uczniak uderzy w twój wabik a Ty z ogromna radością stwierdzisz....w końcu, już łowię rapy.
Duże bolenie obierają znaczne inne sposoby na „spędzanie wolnego czasu”. Weźmy na przykład starszego pana w upalny dzień. Kupi taki facet gazetę, do tego rogalika, mały soczek i usiądzie na swojej ulubionej ławeczce w parku. Posiedzi w cieniu, pomyśli i wróci znowu do domu. Bardzo podobnie jest z dużą rapą. One nie lubią napchanej młodzieżą dyskoteki, one nie uganiają się za byle kąskiem. Polują na konkretne ofiary. Ich pokarmem są małe leszczyki, krąpiki, kiełbie, ukleje, jelce i klenie.

Opaskowe rapowanie

Gdzie one są?
Duży boleń w wielkiej rzece to przeciwnik godny największych przemyśleń i przygotowań, Te największe okazy są typowymi samotnikami, które obierają miejsca bardzo charakterystyczne dla siebie. Wielkie rapy siedzą najczęściej przyklejone do dna, za jakimś głazem czy konarem i polują w podobny sposób do dużego pstrąga. Jeśli przepłynie przed nosem mu jakiś niezły kąsek bez namysłu zaatakuję go i spokojnie spłynie do swojej kryjówki. Boleń wybiera miejsca na połączeniu nurtów, czyli tam, gdzie może spokojnie odpocząć przed kolejnym atakiem. Najlepsza jest taka miejscówka, gdzie w niedużej odległości znajdziemy znaczne różnice głębokości i naporu wody. Doskonałym miejscem są nagłe zagłębienia za brzegowymi umocnieniami. Nurt, który obmywa opaskę napotyka na swojej drodze piaszczystego dna połączone z kamienną opaską. To właśnie na tym połączeniu znajduje się dołek. Najczęściej jest to wąska rynna biegnąca często wzdłuż opaski. To miejsce na grubego zwierza. Przy dnie czają się największe rapy. Często takie ponad 90cm.

Jak je łowić?
I tu jest dla nas wszystkich wskazówka – zmieńmy sposób łowienia. Zostawmy typowe niepracujące woblery, odłóżmy na inny czas ołowianki. To nie jest na rapę odpowiednia przynęta w takiej wodzie. Najprościej jednak powiedzieć trzeba – zrób dokładnie inaczej w stosunku do tego jak głoszą znani redaktorzy i fachowcy od łowienia bolków z rafek. Do rzeczy.
Wybierz sobie miejsce na spowolnieniach nurtu, najlepiej będzie jak staniesz sobie nad rynną która kończy brzegowe umocnienia. Rzucaj „po trociowemu” czyli pod prąd powiedzmy na godzinę 10. Pozwól przynęcie opaść mniej więcej do połowy głębokości i zacznij powoli prowadzić ją, dając co chwilę odpocząć naszemu wabikowi. Bardzo mozolne, ale jedyne skuteczne łowienie wielkich rap. Fantastyczne efekty daje też sposób stosowany przez łowców pstrągów. Polega ona na wypuszczaniu woblera na kilkadziesiąt metrów z nurtem i powolne, z przystankami prowadzenie przynęty. Stosuj takie wabiki aby osiągały głębokość w pobliżu dna. Nie jest jednak istotne aby znajdowały się w bezpośrednim kontakcie z dnem. Metr od niego – to wystarcza.

Opaskowe rapowanie

Opaskowe rapowanie

Montujemy zestaw...
Mocny długi kij. Ja stosuje od 3m – 3,2m o ciężarze wyrzutu do 60 gr. Najlepiej sprawdzają się takie o akcji medium. Ważne jest aby kij amortyzował uderznie bolenia o długości 85 –90 cm.
Kołowrotek też solidny - sprawdzają się doskonale wszystkie ślimakowe młynki w granicach 3500-4500. I teraz uwaga - linka. Doświadczenie nauczyło mnie stosować najlepsze plecionki w granicach 15-20lb. I nie ma tu przesady, pamiętam moje pierwsze duże bolenie na lince 7-10lb – oj ... wiecie jak to wszystko się kończyło. Na sam koniec zostawiłem najdrobniejszą, ale najbardziej istotną sprawę. Agrafka z krętlikiem. Przyznam Wam, że do dnia dzisiejszego nie znalazłem w sklepach odpowiednio mocnych. Jak dziś przed oczyma mam chwilę, gdy zwisająca plecionka i drżące ręce wieńczyły porażkę z wielkim boleniem. Przypominam sobie setkę nieparlamentarnych określeń jakie podsumowały renomowanego producenta agrafek. Dziś stosuje niezawodne ręcznie wykonywane agrafki. Drogie ale warte wszystkich pieniędzy.

Czym je łowić?
Dobór przynęt jest dość prosty. Nasze wabiki muszą spełnić praktycznie tylko jeden warunek, no może dwa. Pierwsza sprawa to ciężar, nie chodzi tu o odległość rzutu ale o głębokość prowadzenia. Druga sprawa to wielkość, ja najczęściej nie stosuję mniejszych przynęt niż 8-10 cm. Wyjątkiem są cykady i blaszki obrotowe. Te przynęty możemy stosować mniejsze – bolenie biorą nawet takie cykadki 5 gram, jednak wielkość kotwic stosowana w tej wielkości przynęcie nie odpowiada mocy naszego zestawu. Zatem najlepsze będą cykady o wadze około 10 gram. Obrotówki najlepiej wybierać w kształcie longa.
Doskonałe efekty dają gumy, często nawet te duże około 10-12 cm. Najlepsze jakie do tej pory stosowałem to rippery o oszczędnej pracy. Bywa jednak taki dzień, gdy nic nie jest lepsze od woblera. Z woblerami nie jest prosta sprawa. Powinien być specyficzny, zbudowany celowo pod duży nurt, na dużą wodę. Nie dajcie się zwieść jakimś super wynalazkom budowanym niby celowo pod bolenia. W naszej metodzie połowu najlepiej zdają egzamin klasyczne, kiełbiokształtne woblery o mocnej pracy. Wobki powinny mocno trzymać się nurtu, schodzić na 1,5 – 2,5 metra i dać się zatrzymać przy ciągłej pracy nawet w małym nurcie. Powiem krótko dobry trociowy wobler z mniej masywnym sterem. Ot cała teoria bolkowego woblera.

Opaskowe rapowanie

Na koniec jeszcze ważna sprawa. Jeśli będziecie chcieli wypróbować tę metodę połowu bolenia pamiętajcie o jednym. Wytrwałość – nie dajcie się tym ścigaczom ganiającym ukleje po powierzchni. Tu działa tylko stoicki spokój i konsekwencja.

Powodzenia
Remigiusz Kopiej
Corona Fishing
 
Autor: Texalium - Redaktor Wędkarz rokuWędkarz rokuWędkarz roku
 
 
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze i dodawać publikacje do zakładek.
Proszę zaloguj się i napisz komentarz.
 
Komentarze artykułu
Opaskowe rapowanie
Dodane przez: Malina w dniu 2008-11-27 18:26:55
Ciekawy artykuł napisałeś Remigiusz. Trzeba będzie przetestować Twojej metody i przynęt na rape. Już go widzę, metrowy boleń, niemożliwe dla nie wytrwałych.
 
Księga gości Mapa portalu O portalu Kontakt