Galeria fotografii

Połów z 11 czerwca 2008

Ostatnie komentarze

Wędkarstwo w niemczech... Wędkarstwo w niemczech...
Witam. Chętnie pomogę w załatwieniu karty...
Autor: Nikodem
Łowisko prywatne... Łowisko prywatne...
Jak wyglądają opłaty w 2018 roku i dokładny...
Autor: arielo20
Stary san hurko Stary san hurko
Strona łowiska: Stary San Hurko
Autor: adamo
Brzana- życiowa ryba Brzana- życiowa ryba
Ale brzana na co wzięła. Niesamowite żyłka...
Autor: Malina
Zbiornik wodny lipka Zbiornik wodny lipka
dotego jeszcze występuje tam karaś złocisty i...
Autor: Fasol

Trudne początki

Witam, dzisiejsze słowa chcę skierować do początkujących wędkarzy.

Przeglądając strony internetowe poświęcone wędkowaniu praktycznie nie znalazłem porad, opisów dla rozpoczynających przygodę z wędką.

Nim przejdę do meritum sprawy, trochę wspomnień: koledzy wędkarze ze stażem 20, 30 a nawet 40, 50 lat spędzonych nad wodą (a takich znam) opisaliby wam jak to kiedyś bywało, No cóż muszę zrobić to za nich (myślę, że przestaną się wstydzić i zaczną pisać dla was felietony).

Chcąc jeździć dawniej na ryby, trzeba było umieć sobie radzić w wielu sprawach. To nie jak dziś idąc do sklepu, kupisz praktycznie wszystko. A płynący w łodzi z silnikiem elektrycznym wędkarz zerkający na echosondę to już normalność. Kiedyś posiadanie pożądnego kołowrotka było marzeniem każdego wędkarza. Spławiki szlifowało się ręcznie z balsy papierem ściernym, a z ołowiu odlewało się śruciny, samolociki, oliwki, (pracowałem wtedy na warsztacie). Wszystkiego uczyłem się od starszych kolegów, których chcę gorąco pozdrowić. Od nich również uczyłem się survivalu wędkarskiego. Dziś wielu wędkarzy wsiada do samochodu, jedzie nad wodę, wpierw szuka miejsca do parkowania, samochód "za plecami„ to normalny widok. Ja chcę wam pokazać wędkowanie z innej strony, aby jeździć nad wodę autotobusem, szynobusem, co daje możliwość bytowania w takich miejscach, gdzie będziecie sam na sam z naturą. Trzeba jeszcze przejść kawałek polną drogą, ścieżką, ale macie gwarancje, że miejsca na rzece, żwirowni nie będą zatłoczone (po prostu brak dojazdu - są takie miejsca). Aby spędzić tam dzień lub dwa trzeba być do tego przygotowanym. Zacznijmy od apteczki (mało, kto ma ja w plecaku) powinna być jak najmniejsza gabarytowo, ale zawierać: leki przeciw bólowe, kalium hypermangani do odkażania ran i wody (farmaceuta wam wyjaśni), bandaż, gaza itp. - waga mojej nie przekracza 300g. Następna sprawa to buty, ja używam wojskowych, wiosną, jesienią, a nawet latem, ale w upały polecam obuwie sportowe lub sandały. Czapka, a w upały kapelusz zakrywający kark i uszy. Plecak - ja mam i używam trzy - każdy do innej sytuacji. Nie samym wędkowaniem się żyje, trzeba coś zjeść ugotować jakiś posiłek, ale do plecaka zawsze staramy się włożyć jak najlżejsze oporządzenie. Używałem butli gazowej, ale zaniechałem - dlaczego, butla o poj.0,5kg gazu z palnikiem waży 1,2kg, dziś używam maszynki na denaturat, pusta waży 180gr, paliwo w plastikowej butelce - maszynka nie zawodna i prosta w użyciu (przestrzegajcie tylko BHP). Krzesiwo - super sprawa, temperatura zapłonu 3000 stopni celisiusza. Znalazłem na Internecie, firmę, która sprzedaje chyba najmniejsze grille w Polsce (wymiar 30x25x5 cm waga 800gr.). Sami dobierajcie naczynia i niezbędniki - pod kontem przydatności i wagi. Co do noża (scyzoryk lub nóż składany) to rzecz podstawowa, powinien posiadać otwieracze do konserw i butelek? Polecam również nóż o głowni stałej lub składanej o długości do 15 cm, głownia typu - Bowie. Wolno nosić go przy pasie, (polskie prawo tego nie zabrania), ale ja noszę w kieszeni plecaka. Zawsze miejcie coś przeciw deszczowego ja mam płaszcz i folie z oczkami na rogach - służy mi, jako baldachim lub legowisko - waga 300gr. Co do siedzenia szukajcie coś lekkiego i składanego do środka. Kupując cokolwiek zwracajcie uwagę na funkcjonalność i przydatność i wagę (dziś posiadam kolekcje nietrafionych zakupów). Na zakończenie poruszę dwie sprawy - pierwsza woda na cały pobyt (na biwaku), w upałach - kupcie wcześniej i zamrażajcie w całości z butelką, wioząc na łowisko będzie chłodzić wszystko w plecaku i gasić pragnienie. Sprawa druga nieporuszana na portalach wędkarskich, no może na forach - alkohol, będąc nad wodą nie przesadzajcie z ilością. Ja sam lubię puszkę piwa lub dwie do grilla, gulaszu, klopsików. Opisałem tylko zarys tematów, wiele pominąłem - jeśli macie pytania to piszcie.

Z wędkarskim pozdrowieniem Wiesław Rykalski

Autor: **zubero62 Wędkarz Narybek Początkujący
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się i korzystaj bez ograniczeń.
Komentarze
Napisz komentarz!
Dodaj publikacje, zdobądż punkty i wygraj nagrodę Wędkarz Roku.
Dodaj publikacje artykułu