Galeria fotografii

AMUR KOŃCZY SEZON  2011 R.

Ostatnie komentarze

Bombarda nowa metoda... Bombarda nowa metoda...
popatrz wędkarskich sklepach lub w necie gdzieś...
Autor: dawidd115
Bombarda nowa metoda... Bombarda nowa metoda...
Mozna gdzies kupic u nas ta BOMBARDE ?...
Autor: stona
Wędkowanie w szwecji Wędkowanie w szwecji
101 cm. To mój okaz, ale zrobiony w Polsce...
Autor: Malina
Czerwcowy leszcz Czerwcowy leszcz
Jest ogromny, tak patrząc na fotkę wygląda że...
Autor: Malina
Naturalnie złamane... Naturalnie złamane...
Autor wpisu zostawił informacje Corona Fishing -...
Autor: Malina

Artykuły o wędkarstwie i wędkowaniu | O rybach dla wędkarzy | Gotowana, mrożona pszenica - test

Gotowana, mrożona pszenica - test

Bla bla bla

Jazie i klenie można łowić równie dobrze w dużej i małej rzece. Wybór łowiska zwykle zależy od pory roku i stanu wody. Przy wyborze łowiska trzeba też liczyć się z tym, że w małej rzece sztuki pół kilogramowe to już okazy. W tym artykule kierujemy się na małą rzekę, gdzie szukamy ciekawych, głębszych odcinków z równym uciągiem wody.

Łowienie zaczynam od przygotowania zanęty. Zależnie od łowiska do wiadra wsypuję do kilku torebek gotowej zanęty, dodaję niewielką ilość wody z łowiska, przez kilka mi­nut gruntownie mieszam. Gdy zanęta wchłonie wodę, można dodać obciążenie - kilka kilo dość grubego, dobrze przepłukanego, równej granulacji żwiru. By pozbyć się grud, wszystko przecieramy na specjalnym sicie. To ważna czynność, od niej bowiem zależy równomierne wypłukiwanie przez wodę nęcących składników kul zanętowych. Kule zanętowe powinny mieć odpowiednią konsystencję i aby nie toczyły się po dnie, należy je trochę spłaszczyć.

Teraz pozostało dokładne zgruntowanie łowiska. Czynność tę wykonuję powoli, sprawdzam, czy i gdzie znajdują się drobne rynienki, garbiki i inne nierówności dna. Klenie i jazie zwykle łowię w prądzie wody i sposób łowienia dostosowuję do wody, zwykle łowię na tyczkę i gruntówkę (osobny temat), jeśli prąd jest wolniejszy - można użyć bolonki.

Po zgruntowaniu wrzucam do rzeki sześć, osiem kul zanętowych. Zanętę podaję w okolice szczytówki wędziska, co najwyżej metr powyżej mojego stanowiska. Gdy prąd wody rozmyje kule na dnie, tam nurt jest dużo słabszy niż na powierzchni, z zanęty utworzy się plac, na który napływać będą zwabione ryby. Rzucona na ziemię z wysokości 2 metrów kula nie powinna się rozpaść.

Najczęściej popełnianymi błędami nieprawidłowo przygotowanej zanęty są:

  • nieprzetarta zanęta - co powoduje, że kule nierównomiernie uwalniają swe składniki,
  • złe "wyrobienie" zanęty - po ulepieniu kuli na dłoniach nie powinno pozostać śladu zanęty,
  • przemoczenie zanęty - kula z przemoczonej zanęty nierówno i zbyt długo uwalnia swe składniki.

Po bombardowaniu odczekuję dłuższą chwilę i zarzucam zestaw. Na małej rzece zestaw najczęściej mam przegruntowany o jakieś 15-20 cm, ale jeżeli w łowisko wchodzą jazie i klenie zmniejszam grunt - najwięcej brań jazi mam z wieszaka. W dużej rzece na przegruntowanym zestawie najczęściej bierze leszcz, w małej zwykle jest to płoć, która równie dobrze bierze przynętę z gruntu jak i wieszaka (kilkanaście centymetrów od dna). Zestaw zarzucam nieco powyżej, by ładnie się ustabilizował, kiedy napłynie na zanęcone miejsce. Prowadząc staram się, by spławik utrzymywał się za­wsze w pozycji pionowej. Z moich obserwacji wynika, że klenie, jazie, a nawet płocie od pokarmu leżącego na dnie zdecydowanie wolą unoszący się w toni.

Autor: **Malina Złota gwiazda Złoty puchar Medal złoty Medal srebrny Medal brązowy Gruba ryba Gruba ryba Gruba ryba Administrator
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się i korzystaj bez ograniczeń.
Komentarze
Napisz komentarz!
Dodaj publikacje, zdobądż punkty i wygraj nagrodę Wędkarz Roku.
Dodaj publikacje artykułu